Pierwszy post tematyczny poświęcę na przedstawienie Wam produktu, który w ostatnich dwóch tygodniach wprost skradł moje serce i totalnie mnie zaskoczył. Od roku borykam się z nadmiernym wypadaniem włosów. Najprawdopodobniej przyczyną problemów jest brak stabilizacji hormonalnej organizmu, a także skóra głowy, która cechuje się nadmiernym wydzielaniem łoju, który w dużej mierze zatyka ujście mieszków włosowych, powodując ich zamykanie i brak możliwości wyrośnięcia nowych włosów. Dopiero teraz zaczynam poznawać problem i walczyć z nim na śmierć i życie, stosując preparaty, które przynoszą upragnione efekty. Gloryfikacja odnosi się w pełni do suplementu diety (koktajlu witaminowego) o nazwie Gelacet Plus.
Czym tak naprawdę jest Gelacet Plus i jakie jest jego zadanie?
Gelacet Plus to skoncentrowany suplement diety, brat bliźniak podstawowej wersji Gelacetu, zawierającego biotynę i żelatynę, wzbogacony o dodatkowe składniki, takie jak cynk czy witaminy A i C, których zadaniem jest wpływanie na właściwą, wewnętrzną kondycję włosów, skóry i paznokci. Suplement w postaci rozpuszczalnego proszku. Zamknięty jest w jednorazowych saszetkach. Całe opakowanie zawiera 21 saszetek i kosztuje 48, 99 zł w krakowskiej Aptece Słonecznej przy ul. Westerplatte. Producent wskazuje na powinność stosowania jednej saszetki dziennie i nie przekraczania tej ilości. Przy nadmiernym wypadaniu włosów, osłabieniu paznokci i stanu skóry, zaleca się trzymiesięczną kurację, a następnie 4-5 miesięczną przerwę w stosowaniu preparatu i ewentualny powrót do kuracji w przypadku nawrotu problemu.
Poniżej możecie zobaczyć fotografię przedstawiającą postać Gleacetu Plus po rozpuszczeniu w zalecanej ilości wody tj.150 ml. Proszek zmienia się w lekko pomarańczową zawiesinę o smaku owocowym z wyczuwalnym słodkim posmakiem. Jego wypicie nie stwarza problemow, nadmiar osadzonego na dnie produktu należy dokładnie przemieszać łyżeczką, a następnie wypić.
Efekty Gelacetu Plus u mnie: polecam czy nie? Jak długo należy czekać na upragnione efekty?
Zakupiłam Gelacet Plus 10 lipca i od razu rozpoczęłam kurację. Już po 2-3 dniach zauważyłam poprawę kondycji paznokci (zawsze paznokcie rozdwajały się, musiałam je nieustannie obcinać), a obecnie paznokcie się twarde, nie rozdwajają się i mają ładny, naturalny połysk. Wpływ Gelacetu Plus widoczny jest także na rzęsach. Oczywiście używałam wcześniej także serum Long4Lashes, jednakże Gelacet Plus sprawił, że rzęsty zgęstniały i znacząco się wydłużyły. Świadczy o tym również fakt, że inni zauważają różnicę, pytają czy przedłużałam rzęsy lub jakiej odżywki używam, że są tak długie. Co do włosów...zauważyłam zagęszczenie się włosów na całej ich długości. Miałam wykonywane badanie skóry głowy mikrokamerą w krakowskim Face&Body Institute i Pani trycholog wspomniała, że wyrastanie nowych włosów (a ten efekt został dostrzeżony w badaniu) to zasługa stosowania suplementu. Obecnie kończę pierwsze opakowanie Gelacetu Plus i będę stosowała go jeszcze przez dwa miesiące.
Chętnie odpowiem na Wasze pytania w odniesieniu do stosowania i efektów Gelacetu Plus. Podzielcie się ze mną opinią na temat suplementu, jeżeli już gościł on w Waszej codzienne pielęgnacji od wewnątrz:)
Już teraz obiecuję Wam kolejny post poświęcony aktualnej pielęgnacji skóry głowy z problemami łojotoku, jednakże podzielę się z Wami opinią po upływie czasu, aby jak najlepiej przyjrzeć się efektom:)
Pozdrawiam bardzo serdecznie!